Pytanie o przyczyny agresji i asertywności Rosji w relacjach międzynarodowych

Pytanie o przyczyny agresji i asertywności Rosji w relacjach międzynarodowych
Raport Akademii Europejskiej Krzyżowa, październik 2014

Konflikt ukraińsko-rosyjski, który z przyczyny Moskwy stał się pośrednio konfliktem Rosji z Zachodem, przywołuje istotne pytanie: jakie są motywy Kremla i dlaczego zdecydowano się tam, na tak agresywną politykę, tak dalece niszczącą dla dotychczasowego ładu międzynarodowego. Analiza prawdopodobnych motywów polityki Kremla, może być pomocna w analizie całości sytuacji i pomagać w diagnozowaniu odpowiedzi Zachodu.


Wewnętrzne trudności gospodarcze i „ucieczka do przodu"
Istotnym motywem, na który często się wskazuje, mogą być przesłanki ekonomiczne. Gospodarka rosyjska, która przeżywała boom przez kilka lat, zaczęła wchodzić w trudny dla niej okres i stagnację. Na rok 2014 przewidywany wzrost wynosi poniżej 1%. Na rok 2015 prognozy są jeszcze bardziej pesymistyczne. Takie perspektywy wynikają z:
- spadku potencjału wydobywczego w przemyśle naftowym i gazowym;
- braku efektu modernizacyjnego i skoku technologicznego (m.in. odejście od tzw. projektu modernizacji Rosji, propagowanego w czasach prezydentury Miedwiediewa);
- coraz energiczniejszych działań instytucji UE i USA ograniczających dostęp kapitału rosyjskiego (mafijnego, oligarchicznego) do rynków zachodnich; do tego dochodzi lawinowo zwiększająca się liczba śledztw w/s nielegalnych obrotów finansowych, korupcji itd. (warto zwrócić uwagę na raporty agencji OLAF i śledztwa opisywane m.in. w książkach Jurgena Rotha);
W okresie poprzedzającym konflikt ukraińsko-rosyjski popularność Putina w społeczeństwie rosyjskim zaczęła silnie spadać. Agresywna polityka może być więc traktowana jako „manewr wyprzedzający", uzasadniony zbliżającymi się nieuchronnie kłopotami gospodarczymi Rosji i perspektywą utraty popularności. Nieunikniony zdawał się być powrót do sytuacji z lat 90-tych, gdy społeczeństwo rosyjskie wyraźnie traciło zaufanie do władzy, narastały protesty i nasilała się „postimperialna trauma". Agresywna polityka skierowana na wroga zewnętrznego okazuje się nie tylko skuteczna przy odzyskaniu poparcia dla władzy, jak również dla budowania nowej legitymizacji.


Powstrzymanie „ekspansji Zachodu"
Od rozpadu Związku Radzieckiego słabość Rosji powoduje – z perspektywy Kremla- stosunkowo szybkie, w skali czasu historycznego, rozszerzanie się sfery wpływów Zachodu na kontynencie europejskim. Według zachodnich ekspertów i polityków, gdyby Rosja modernizowała się sytuacja ta traktowana byłaby jako naturalna i sprzyjałaby współpracy Rosji z Zachodem. „Syndrom postimperialny" powoduje, że Moskwa widzi w polityce międzynarodowej silną rywalizację Rosji i Zachodu. Przede wszystkim Stany Zjednoczone postrzegane są nie tylko jako konkurent, ale jako główny wróg. Rozszerzanie się wpływu Zachodu na regiony dawniej zdominowane przez Moskwę traktowane jest jako wkraczanie wroga na własny teren („obszar kanoniczny"). Terminy obecne w rosyjskiej polityce zagranicznej takie jak „bliska zagranica" są tego wyraźnym świadectwem.
W lutym 2007 roku podczas 43. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium Władimir Putin zapowiedział, że Rosja nie pozwoli Zachodowi dalej przesuwać strefy swoich wpływów. Dał do zrozumienia, że dla NATO i UE zarysowana została „czerwona linia" i jej przekroczenie spowoduje odpowiednią reakcję Rosji. Władze na Kremlu potwierdziły to inwazją na Gruzję. Obecny konflikt z Ukrainą może być traktowany jako dowód, że istotnie Kreml nie zamierza ustępować. Aneksja Krymu i rewolta w Donbasie mogą być interpretowane, że decyzje Putina nie są nerwową i histeryczną reakcją, ale częścią szerzej zakreślonej strategii, którą Kreml konsekwentnie realizuje. Zapoczątkowanie już w roku 2003 wielkiej inwestycji jak Nord Stream (a następnie South Stream) może być traktowane jako przesłanka, że na Kremlu od dłuższego budowano taki plan.
Próby ograniczenia „dalszej ekspansji Zachodu" mogą się wiązać nawet z groźbą użycia broni jądrowej, co pojawia się – na razie w warstwie retorycznej – w rosyjskich mediach. Zabiegi dyplomatyczne od 2005 roku przeciw tarczy antyrakietowej tylko wzmacniają wrażenie, że chodzi o utrzymanie siły „argumentów nuklearnych".
Jaki jest, przy takiej interpretacji ostatnich wydarzeń, cel Putina? W efekcie ustępstw Zachodu może chodzić o umocnienie przez Rosję strefy swoich interesów (kraje WNP, Ukraina i Gruzja) oraz doprowadzenie do powstania szarej strefy bezpieczeństwa (kraje bałtyckie, Finlandia, Polska, Węgry, Rumunia i część Bałkanów).


Ideologia ruskiego miru i euroazjatyzmu
W rosyjskich mediach i życiu publicznym pojawia się też eklektyczna ideologia, która pozostaje w związku z agresywną polityką Kremla. Za jednego z najistotniejszych autorów takiej ideologii uważa się najczęściej Aleksandra Dugina, choć jest ona wyrazem szeroko rozpowszechnionych poglądów zarówno w rosyjskich elitach jak i podzielanych przez szerokie rzesze społeczeństwa rosyjskiego.
Rosja ma być w myśl tej ideologii centrum odrębnej euroazjatyckiej cywilizacji. Jest to dobrze znany motyw rosyjskiej myśli od XIX wieku. Za oryginalne uznaje się w tej ideologii twierdzenie, że właściwie cała Europa może być do owej Euroazji dołączona. Euroazjatyzm ma osłabiać wszelkie atlantyckie powiązania Europy i czynić cały kontynent podległy Rosji i jej sojusznikom.
Eklektyzm tej ideologii wyraża się w jednoczesnej nostalgii za czasami komunizmu (przywoływanie symboliki tamtego okresu m.in. postaci Dzierżyńskiego) z jednoczesnymi hasłami obrony chrześcijaństwa w Europie przeciw postmodernistycznej kulturze Zachodu (np.: antygejowskie kampanie w Rosji), demonstracyjnym wsparciu cerkwi prawosławnej manipulowanej w celach stricte politycznych.
Zarazem Władimir Putin i jego najbliższe otoczenie może dystansować się od kontrowersyjnych autorów takich jak Aleksander Dugin uznając, że głównym kompasem jego polityki są policzalne i bardzo konkretne interesy gospodarczo-polityczne Rosji. Popularność w Rosji ideologów takich jak Dugin staje się narzędziem Kremla w polityce wewnętrznej. Polityka wewnętrzna, i mobilizacja społeczeństwa wokół haseł nacjonalistycznych i imperialnych, jest z kolei instrumentem oddziaływania na użytek międzynarodowy
Projekt euroazjatycki ma też jeszcze inną odmianę związaną z wizją sojuszu rosyjsko-chińskiego. Instytucjonalizacją tej wizji jest tzw. grupa szanghajska. Wizja powiązania potęgi surowcowo-terytorialnej Rosji z demograficzno-gospodarczą Chin (które mogą stać się około roku 2020 największą potęgą gospodarczą świata) istotnie sprawia wrażenie i może dla Kremla stanowić narzędzie perswazji i nacisku wobec świata Zachodniego. Dziać się tak może mimo tego, jak bardzo Rosja wchodząc w tak bliski związek z Chinami staje się od nich zależna. Moskwa przy boku Pekinu może starać się skutecznie odgrywać rolę mocarstwa światowego, nawet jeśli będzie to w dużym stopniu gra pozorów.


Nowe rozdanie globalne
Agresywna polityka Kremla ma - w intencji - doprowadzić do „nowego rozdania" w polityce globalnej. Świat zachodni ma zostać zmuszony do nowej konferencji pokojowej, która odwróci skutki „największej – wedle słów samego Putina - katastrofy geopolitycznej XX wieku", jakim był upadek Związku Radzieckiego. Efektem może być zgoda na rozwiązania zmieniające układ polityczny i prowadzący do poszerzenia strefy wpływów Rosji wraz z uzyskaniem gwarancji wielkich inwestycji infrastrukturalnych w Rosji (upraszczając: Zachód „wygrywa" pokój, Niemcy idą na gospodarczy i technologiczny „podbój" na warunkach Moskwy, a Europa Środkowa ma poddać się wpływom i zarządowi duopolu Berlin-Moskwa. W tym układzie kraje b. ZSRR dostają się pod „zarząd" Kremla).
Putin podkreśla, że interesy Rosji mają być związane z Azją i Ameryką Południową. Narzędziem takiej polityki staje się postulowany blok państw BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), które mogłyby stanowić przeciwwagę dla Zachodu a przede wszystkim dla USA. Podstawę dla takich spekulacji daje to, że procentowy udział gospodarek Zachodu w stosunku do całości gospodarki światowej maleje a grupy BRIC rośnie 1.
Projektowi temu można wszakże przeciwstawić inne dane. USA jest absolutnie pierwszym partnerem handlowym Chin (19% eksportu chińskiego), gdy tymczasem Rosja jest na dalekiej pozycji z zaledwie 2.8% i nie ma widoków by mogło się to szybko i znacząco zmienić. BRIC, choć mówi się jako o bloku państw (odbywają się międzynarodowe konferencje w takim składzie), to nie jest połączony żadnymi istotnymi powiązaniami gospodarczo-handlowymi. Rosja więc w jej pojedynku gospodarczym z Zachodem jest osamotniona i nie może liczyć na znaczące wsparcie wynikłe z takiej konstelacji politycznej.


Polityka Kremla jako wynik błędnej kalkulacji i improwizacji
Analizując motywy Kremla trzeba też brać pod uwagę, że niezależnie od takich czy innych powodów agresywnej polityki, rozwój wypadków z jakim mamy do czynienia może być w jakimś stopniu efektem niezaplanowanych i spontanicznych reakcji. Niewykluczone, że agresywna polityka Kremla jest wynikiem błędnej kalkulacji, co doprowadziło do spirali wydarzeń nad którymi Moskwa straciła w jakiejś części kontrolę.
Istotnym motywem działania mógł być obraz Zachodu, jaki powstał w Moskwie, w efekcie kryzysu gospodarczego. To miałoby wzmacniać dawny stereotyp Zachodu opanowanego przez skrajnie indywidualistyczną kulturę postmodernizmu, ocenianą jak wyraz dekadentyzmu, przewagi egoistycznych interesów gospodarczych poszczególnych państw i koncernów nad myśleniem politycznym, przekonanie że Unia Europejska nie jest spójnym organizmem politycznym, oddalaniu się USA od Europy (wobec zwiększonego zainteresowania Pacyfikiem) wreszcie o „sezonowości" państwa ukraińskiego. Takie ideologiczne podejście mogło przekonywać decydentów w Moskwie, że należy „skorzystać z okazji" i przejść do „odzyskiwania" sfery wpływów.
Wyznaczone cele miały być osiągnięte poprzez zmasowaną propagandę z pomocą internetu (jest to o wiele tańsze od innych form działań politycznych) oraz nacisków i szantażu politycznego. Gdy takie próby ekspansji w wersji light nie przyniosły rezultatu (Ukraina jednak zaczęła się bronić, Zachód zareagował zdecydowanymi sankcjami gospodarczymi ) polityka Kremla ulegała zaostrzeniu. Zaczęto też sięgać do szerszego zasobu potencjalnych motywacji i haseł propagandowych. W tym sensie możemy mówić, że Putin znalazł w pułapce własnej polityki. Każde następne niepowodzenie zmusza go do radykalizacji własnej polityki i szukania dla tej radykalizacji coraz dalej idących uzasadnień.


Osobowość przywódcy
W światowych a także rosyjskich mediach pojawia się też motyw tłumaczący obecną politykę Kremla osobowością Putina. Objaśnianie agresywnej polityki Putina wysokim poziomem męskich hormonów czy patologiczną osobowością przywódcy wydaje się jednak mało poważne. Jakkolwiek należy brać pod uwagę właśnie to, że jest ono obecne w obiegu medialnym. Nie wykluczone też, że taki obraz rosyjskiego przywódcy jest nawet w pewien sposób na rękę kremlowskiej propagandzie, wzbudza bowiem strach i bezradność.
Warto przy tym pamiętać, że Władimir Putin nie jest samotnym graczem, a do najwyższych stanowisk wyniosło go rozbudowane środowisko polityczno-gospodarcze, którego korzenie tkwią w kręgu funkcjonariuszy tajnych służb. W samej Rosji dziennikarze i eksperci ukuli termin określający tę grupę jako „Spółdzielnia Mieszkaniowa Oziero". Przejmowało ono stopniowo kontrolę nad najistotniejszymi segmentami post-sowieckiej gospodarki i ośrodkami władzy, w których były silnie zakorzenione.
Zupełnie niezależnie od wszelkich też rozważań na temat osobowości Putina lub charakterystyki środowiska, z którym jest związany, motywem jaki z pewnością jest obecny, jest chęć utrzymania władzy. Prowadzenie tak agresywnej polityki, jaką zapoczątkował obecnie Putin, może mieć i taki skutek, że jego władza staje się coraz bardziej zagrożona w przypadku niepowodzenia. To z kolei może być powodem radykalizacji własnej postawy.


Wnioski
Wymienione możliwe przyczyny agresywnej polityki Kremla nie są bynajmniej rozłączne. Poszczególne motywy w działaniu władz rosyjskich mogą się łączyć i wzajemnie uzupełniać.
Analiza prawdopodobnych motywów działań Kremla prowadzi jednak do istotnego końcowego wniosku. Niezależnie które z motywów są zamierzonym skutkiem działań Putina efektem jest przymuszanie Zachodu do negocjacji nowego porządku światowego na warunkach wyznaczanych przez Kreml. Pożądanym efektem ma być zgoda na rozwiązania prowadzące do poszerzenia strefy wpływów Moskwy (właśnie ocena motywów może wyjaśnić, jak daleko one mają sięgać) wraz z - na przykład - uzyskaniem dla niej gwarancji wielkich inwestycji infrastrukturalnych w Rosji (według zasady: Zachód „wygrywa" pokój, Niemcy idą na gospodarczy i technologiczny „podbój" na warunkach Moskwy, a Europa Środkowa ma poddać się wpływom i zarządowi duopolu Berlin-Moskwa. W tym układzie kraje b. ZSRR dostają się pod „zarząd" Kremla). Nie wykluczone jest zastosowanie straszaka atomowego również poprzez ograniczone użycie taktycznej broni jądrowej.
Na skutek polityki Kremla cały system bezpieczeństwa europejskiego, który przez ponad pół wieku wydawał się w miarę stabilny, tym bardziej po przełomie lat 1989/91, został nie tylko zakwestionowany, ale nie ma już do niego prostego powrotu. Musi być on ukształtowany na nowych zasadach wedle reguł narzuconych przez Kreml lub zgodnie z zasadami Zachodu.
Na koniec trzeba podkreślić, że sytuacja ta stanowi wyzwanie również dla polskiej polityki zagranicznej i myśli politycznej. Wyobrażenie, że Warszawa może stać całkiem na uboczu toczących się procesów wydaje się być po pierwsze zaprzeczeniem dotychczasowej polityki jak i brakiem rozwagi wobec obecnej dynamiki wydarzeń.

Polub nas na Facebooku

Newsletter

© 2016 Fundacja "Krzyżowa" dla Porozumienia Europejskiego.